To już tysięczny post, który piszę prowadząc bloga. Wiele razy zastanawiałem się czy warto i jaki ma to moje pisanie sens. Kilka razy też miałem zamiar zrezygnować. Zawsze wtedy dostawałem impuls, podobnie było i tym razem. Krótki fragment tego co przeczytałem dziś w korespondencji
"... staram się śledzić to co piszesz na blogu i jeśli chodzi o Skandię to ładnie odrabiam straty za co Ci bardzo dziękuję, ze prowadzisz ten blog i dzielisz się z ludźmi swoją wiedzą."
Autorce tych ciepłych słów poświęcam dzisiejszy teks.
Szukając punktu wyjścia doszedłem aż do wykresu pięcioletniego. Tam dobrze widać, jak istotny wzrost poprzedza tę dwuletnią huśtawkę. Ta konsolidacja przyjmuje postać trójkąta, a więc jest zapowiedzią kontynuacji trendu (wieloletniego). Obecnie jesteśmy w okolicach dolnego ograniczenia tego trójkąta. Zobaczmy wykres roczny.
Tu dość dobrze widzimy zbliżanie się do rocznego minimum. Jeśli nie wyjdziemy z trójkąta dołem to przed nami ruch w kierunku ograniczenia górnego. Wygląda na to, że dołek z grudnia ubiegłego roku to granica której nie można przekroczyć.
Z kolei ostatnie 5 miesięcy to zdecydowany ruch spadkowy. Na dodatek dzisiejszy długi czarny korpus wydaje się sygnalizować panikę, a to może świadczyć, ze przesilenie jest blisko.


