18 grudnia złoto wyznaczyło lokalny dołek i od tego czasu mamy dość solidny impuls wzrostowy. Oczywiście taki stan nie może trwać wiecznie, potrzebne są chwile na odpoczynek, tu zwane korektami. Wygląda na to, że właśnie na złocie mamy korektę, która przyjęła postać trójkąta. Ze względu na kąt jaki tworzą ramiona trójkąta możemy przypuszczać, że konsolidacja nie potrwa długo (brak miejsca na kolejne sesje zastoju). Tak więc albo lada dzień nastąpi wybicie, albo formacja przekształci się w prostokąt klin zniżkujący lub inną formację. Na tym tle ciekawie prezentuje się filadelfijski indeks spółek złota i srebra (najwierniej oddaje zachowanie ML5).
Trójkąt na złocie nie ma większego znaczenia dla indeksu spółek. Ostatnie 8 świec to w przypadku kruszcu budowa trójkąta. Dla indeksu ^XAU to jedynie spowolnienie wzrostu i pojedyncze czerwone świece nie mające znaczenia dla trendu. Pozostaje pytanie co stanie się gdy na złocie rozpocznie się fala trzecia? Przypomnę tylko bo zapewne mało kto pamięta, że indeks liczący dziś 61pkt. miał na szczytach hossy 220. To daje ponad 300% w zrostu w drodze na szczyty. Oczywiście droga do tego bardzo daleka w końcu mamy za sobą 5 lat trendu spadkowego.

