Jeśli wczoraj rozważaliśmy podwójny szczyt, to dziś zaznaczyć trzeba może nie całkowitą jego negację ale powrót ponad LS. Procentowy wynik może nie powala w kontekście wczorajszego cofnięcia, ale na wykresie pojawiło się coś co nosi znamiona formacji przenikania. Istotne jest zakrycie wczorajszego czarnego korpusu dzisiejszym białym. Jednocześnie "podwójny szczyt" dość płynnie przechodzi w proporzec. Sytuacja jest na tyle zmienna, że nie warto do rozstrzygnięcia podejmować żadnych decyzji. Szczególnie kiedy parametry "Suflera" nie dają podstaw do niepokoju.
Kilka dni najwyżej i dalsze decyzje zostaną podjęte, przed nami aktualnie kilka wydarzeń sezonowych, mam na myśli "czarny piątek" rozpoczynający sezon zakupów świątecznych, wyczekiwany przez większość rajd Św. Mikołaja i wreszcie windows dressing na zakończenie roku. Pozostaję optymistą do połowy stycznia, a gdybym się mylił "Sufler" czuwa.
