Za nami kolejna część zmagań na arenie europejskiej. Powodów do rozpaczy, jak ostatnimi czasy, zwykle bywało, nie ma. Za nami wstydliwa porażka Jagielloni z Irtyszem Pawłodar (Kazachstan). Ale jest nadzieja, że szybko o tym zapomnimy. Na półmetku 3 rund mamy dwa zwycięstwa wyjazdowe, Wisły z Litexem i Legii z Gaziantepsporem. W obu przypadkach wynik duuużo lepszy niż gra i nieco szczęścia. Najcenniejsze, że to zwycięstwa na wyjazdach i choć rewanże nie będą łatwe to daje pewien komfort naszym drużynom. Do tego oba zespoły dołożyły po cennym punkciku do rankingu UEFA, który decyduje o liczbie drużyn w rozgrywkach, a indywidualnie o pozycji wyjściowej tzw. rozstawieniach w losowaniu. Oznacza to ni mniej ni więcej jak łatwiejszą drogę do celu a tym dla naszych drużyn jest gra w fazie grupowej rozgrywek. To chyba jedna z nielicznych szans dla naszych klubów na rozwój i duże pieniądze o czym przekonał się najlepiej Lech Poznań w ubiegłym sezonie.
Dokończę jeszcze wątek paradoksu. Najładniej zaprezentował się Śląśk Wrocław całkowicie zdominował Łokomotiw Sofia, co z tego skoro po końcowym gwizdku na tablicy pozostało 0:0, preferujące gości w rewanżu. I pozostaje mieć nadzieję, że za tydzień będzie Śląsk bardziej skuteczny, to na Bułgarów powinno wystarczyć. Na koniec proponuję bramki z meczu Litex - Wisła. Daleki jestem od euforii, ale teraz trzeba umieć się cieszyć z każdego, nawet najmniejszego sukcesu.
i gola Legii w meczu zakończonym przed chwilą
Dla zainteresowanych podaję też link do wspominanego rankingu:
